Honda Civic Type-R

Honda Civic Type-R powstała z czystej pasji. Inżynierowie Hondy pragnęli, aby zwykli śmiertelnicy mogli poczuć emocje towarzyszące prowadzeniu auta wyczynowego. Za ułamek ceny NSX-R można było cieszyć się sportową jazdą.

Honda Civic Type-R

Honda Civic Type-RPierwsza Honda Civic Type-R o symbolu EK9 przeznaczona była jedynie na rynek Kraju Kwitnącej Wiśni. Odniosła spektakularny sukces w swojej klasie, dlatego kolejne wcielenia miały swoje odpowiedniki również w Europie. Honda Civic Type-R EP3 była godnym następcą modelu EK9. Sztywniejsza, szybsza, po prostu lepsza. Wersje przeznaczone na Europę różniły się detalami, ale obydwie były fantastyczne. Wielokrotnie nagradzano je tytułami najlepszego wariata w klasie hot hatch. Tym bardziej dziwiła decyzja Hondy, aby kolejny model przeznaczony na Stary Kontynent tak bardzo różnił się od swojego japońskiego brata. Honda Civic Type-R FN2 przytyła i straciła nieco wigoru. Zwłaszcza w porównaniu z wojownikiem ninja, jakim był FD2. Ten bezlitosny zabójca nie dawał szans rywalom nie tylko ze swojej klasy.

Honda Civic Type-R VI

Honda Civic Type-R VIHonda Civic Type-R VII

Honda Civic Type-R VIIHonda Civic Type-R VIII

Honda Civic Type-R VIIIHonda Civic Type-R VIII Sedan

Honda Civic Type-R VIII SedanHonda tłumaczyła się, że chciała trafić do większego grona odbiorców w Europie i bez wątpienia cel został osiągnięty. Niestety prawdziwi puryści, którzy pragnęli auta spartańskiego, twardego jak taczka i bez zbędnego wyposażenia i wygłuszenia, byli w mniejszości. Produkcja zabawek jedynie dla garstki fanów była zwyczajnie niemożliwa. Jedynym sposobem na zostanie właścicielem chorej Hondy Civic Type-R był zakup limitowanych edycji FN2 i FD2 w wersji Mugen. Dostępne jedynie z kierownicą po prawej stronie i za astronomiczną kwotę. Sama firma przyznała, że cena była wysoka, ale celem byli jedynie fanatycy i wyznawcy kultu czerwonych emblematów Hondy. Kupowało się idealnie skrojony garnitur, choć w tym przypadku bardziej przypominał wyścigowy kombinezon.

Moda na ekologię i bezsensowne przepisy zabiły wysokoobrotowe Hondy Civic Type-R. Era turbo sprawiła, że Honda straciła to, z czego była szczególnie dumna. Musiała zakończyć produkcję wściekłych wersji Civic i rozpocząć prace nad nowym, doładowanym silnikiem. Obrała sobie nowy cel, ponowne wyprodukowanie najszybszego auta z przednim napędem. Na szczęście legenda Hondy Civic Type-R jeszcze nie została zapomniana.

Wszystkie wpisy w zakładce Type-R

Dodaj komentarz